Dzieckiem jeszcze byłem, kiedy pierwszy raz w życiu, zobaczyłem magnetofon na baterie. Szpulowy. Nie wiem, czy już wtedy były produkowane kasety magnetofonowe. Magnetofon - przedmiot mogący wywołać zazdrość całej wsi. Bo nikt we wsi jeszcze nie miał, żadnego magnetofonu.
Pierwszy magnetofon kasetowy, miałem chodząc do piątej klasy podstawówki. Można było szpanować. Jeszcze kilka lat później, kiedy można już było kupić magnetofon kasetowy na baterie wyprodukowany w Polsce, dalej był sprzętem, który wywoływał u niejednego zazdrość.
Dzisiaj magnetofon można nabyć razem z wieżyczką. Kaset już w sklepach kupić nie można. Znacznie wygodniejsze płyty wyparły z użycia taśmy i magnetofony. Ale zwolennicy słuchania muzyki z taśm jeszcze są. Żal mi tamtych dni. Czemu? Opowiem innym razem.
Pierwszy magnetofon kasetowy, miałem chodząc do piątej klasy podstawówki. Można było szpanować. Jeszcze kilka lat później, kiedy można już było kupić magnetofon kasetowy na baterie wyprodukowany w Polsce, dalej był sprzętem, który wywoływał u niejednego zazdrość.
Dzisiaj magnetofon można nabyć razem z wieżyczką. Kaset już w sklepach kupić nie można. Znacznie wygodniejsze płyty wyparły z użycia taśmy i magnetofony. Ale zwolennicy słuchania muzyki z taśm jeszcze są. Żal mi tamtych dni. Czemu? Opowiem innym razem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz