Poprzednio wspomniałem o opłaceniu dwóch usług, których nie zamawiałem i nie były mi do niczego potrzebne! To wtedy z tego powodu postanowiłem się nauczyć naprawiać sprzęt elektroniczny. Do zrealizowania tego celu, potrzebna mi była literatura, części i narzędzia. Nie miałem żadnej z tych rzeczy, ale...
Znajomego, który naprawił mi magnetofon, poprosiłem, żeby mnie nauczył naprawiać urządzenia elektroniczne. Zaczął od sprawdzenia głębin mojej elektronicznej niewiedzy. Okazała się bardzo głęboka. Przerażony koniecznością tłumaczenia tak wielu rzeczy, ratował swój cenny czas pożyczeniem mi książek.
Zacząłem czytać przeróżne anody, katody, emitery, farady, henry i inne elektrony pływające pod prąd, żeby żarówka się świeciła. Kiedy tak sobie czytałem siatki, triody, duodiody, oko magiczne, zachciało mi się robić doświadczenia i swoim już nie magicznym okiem obejrzeć rezultaty. Cdn.
Znajomego, który naprawił mi magnetofon, poprosiłem, żeby mnie nauczył naprawiać urządzenia elektroniczne. Zaczął od sprawdzenia głębin mojej elektronicznej niewiedzy. Okazała się bardzo głęboka. Przerażony koniecznością tłumaczenia tak wielu rzeczy, ratował swój cenny czas pożyczeniem mi książek.
Zacząłem czytać przeróżne anody, katody, emitery, farady, henry i inne elektrony pływające pod prąd, żeby żarówka się świeciła. Kiedy tak sobie czytałem siatki, triody, duodiody, oko magiczne, zachciało mi się robić doświadczenia i swoim już nie magicznym okiem obejrzeć rezultaty. Cdn.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz