poniedziałek, 19 maja 2014

MOJE PRZYGODY Z KOMPUTEREM.{04}

Od czasu tej infekcji, kolejne niezawinione przeze mnie miały miejsce, kiedy kończono wspieranie systemu Windows 98 i XP. W obu przypadkach, podczas pobierania aktualizacji, były pobierane razem z trojanami! Do tego po kilka razy pod rząd! W przypadku infekowania i zaprzestania wsparcia dla XP, zostałem "przekonany" do kupna "siódemki". I nie wiem, jak długo będę miał spokój.
Z infekcjami bywa różnie. Czasem infekcja przestaje nią być, a czasem nadgorliwość oprogramowania kwalifikuje błędnie. I takim przykładem są świństwa zwane ciasteczkami. Bywa, że znikają z listy zagrożeń, choć nie przestają nimi być. Nie tak dawno, spotkałem się z czymś, czego nie rozumiem.
Na komputerze znajomego, ubywało wolnego miejsca na dysku. Konkretnie, ubywało go na partycji systemowej. Mimo, że nie miał tam prawie żadnych programów. Antywirusy poza "cookimi" niczego nie wykrywały. Dane, które przechowywał na komputerze, przeniosłem na drugą partycję i został niemal golutki system, antywirus i kilka niewielkich programów. 
A wolnego miejsca na dysku C, wciąż ubywało. Otwieram Mój komputer, najeżdżam na dysk C, klikam prawym przyciskiem myszy i wybieram właściwości. Partycja niemal cała zapełniona. Wolnego miejsca 30MB. Komputer był używany wyłącznie do czatów i gier na Kórniku. Czym się zapełniał jego dysk? Cdn.

    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz