wtorek, 1 października 2013

PIESZO

Wybrałem się na dość długi spacer pieszo. Trochę dlatego, by rozruszać zastane gnaty. Trochę kierowany nadzieją, że po drodze zauważę coś wartego sfotografowania. Jeszcze do wymienionych powodów, mógłbym dorzucić kilka innych, lecz nie ma potrzeby.
Po drodze patrzę, co się zmieniło, co jest tak, jak pamiętam. I tak powoli docieram do celu. Na miejscu zapominam pytać o kilka interesujących mnie spraw. Rozmowa dotyczy spraw o których wiem, lecz nie mam na nie wpływu. Próba zmiany tematu na bardziej mnie interesujący, niezbyt udana.
W znacznej mierze wynika to z moich zainteresowań. Temat dla znających zagadnienie, wyklucza w tym miejscu rozmowę. Miałem parę tematów do poruszenia, które byłyby dla obu stron dobre do rozmowy. Jak zwykle, skończyło się na planach. Zapomniałem zapytać.
Nie wiem, czy żyją osoby, o których istnieniu myślałem idąc i miałem zamiar o nie zapytać. Mijając po drodze domy myślę o tych, których już nie ma. Jeszcze niektórzy żyją i wiem to z pewnością. Nagle, dochodzi do tego, że nie mam pewności, czy niektóre osoby żyją, czy już nie. I o te osoby, zapytać się zapomniałem.        

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz