Już dawno zastanawiałem się, czy napisać książkę, czy dać sobie z pisaniem spokój. Wtedy nie miałem nawet maszyny do pisania. O komputerze i internecie, nawet nie śniłem. Były zeszyty i długopisy, ale nie przemogłem się. Pisałem wiersze i teksty do układanych przez siebie piosenek.
Czas płynął i wiele sytuacji wartych opisania zapomniałem, a innych nie pamiętam dokładnie. Niewielka część z nich, tkwi w pamięci tak, jakby to było wczoraj. Teraz mam komputer, a wcześniej, w moje ręce trafiła maszyna do pisania. Niestety bez polskiej czcionki.
Teoretycznie pisać mogę od dawna. Mam powody do pisania i do rezygnacji z tego zamiaru. Mogę pisać i nie publikować w internecie, albo napisane teksty opublikować. Oczywiście, mam na myśli realizowanie dawnego zamiaru.
Napisanie książki, o jakiej wówczas myślałem, miałoby sens i może nawet szansę na wywołanie zainteresowania wtedy. W chwili obecnej, już nie oczekiwałbym takiego efektu, na jaki wtedy liczyłem. Teraz chyba lepszym pomysłem byłby film. A to, niestety jest poza moim zasięgiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz