czwartek, 3 października 2013

JUŻ WTEDY, CIĄG DALSZY

Już wtedy, zastanawiałem się nad tym, co jest obecnie. Teraz wiem to, co dawniej usiłowałem odgadnąć. Czas zatarł niektóre moje myśli. Nie pamiętam ile udało mi się odgadnąć i ile mi się nie udało. Na pewno byłoby co wymienić i tu i tu.

Już wtedy, miałem problem, którego nie umiałem rozwiązać i tak pozostało do dnia dzisiejszego. Wspominam tamte dni z perspektywy czasu i moja dzisiejsza ocena, właściwie niczym się od tamtej nie różni. Nie potrafię tego ująć w kilku prostych zdaniach.

Nie da się kilkudziesięciu lat życia zawrzeć w kliku zdaniach, które zawierałyby tyle ile zawierać powinny. Ani za wiele, ani za mało. Żeby było tyle zdań i tyle treści, co potrzeba. Żeby ta treść dotarła do kogo trzeba. I tu pojawia się od nowa, ten problem sprzed lat.

Wtedy. nie umiejąc się uporać ze swoim problemem, bałem się, że poczynione pewne kroki, okażą się przedwczesne, co zaszkodzi sprawie. Teraz mam obawy, że okaże się za późno i problem nadal pozostanie bez pożądanego przeze mnie finału.



  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz