Podrzucanie kukułczego jaja, cudzymi rękami rozżarzonego węgla do pieca. Takie dwa stare powiedzenia nawiązujące do wyręczania się inną osobą. Czasem próbowano się mną wyręczać. Bywało, że się zgadzałem, albo i nie. Kiedy tak sobie o tym myślę, zaczynam się zastanawiać, czy kiedyś, dałem się wmanewrować komuś w coś nieświadomie. Jeśli tak, to kiedy, komu i ile razy? Potrafiłbym wykazać kiedy się zgadzałem, albo kiedy, się nie zgadzałem na udział w czymś. Reszta jest dla mnie zagadką. Może jeszcze wrócę do tego tematu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz