Kiedyś interesowały przeznaczenie, sny i sprawdzalność innych wróżb. Dotarł do mnie argument, jakoby wróżenie było pomocne. Rzekoma pomoc, polegała na szansie ostrzeżenia kogoś przed grożącym mu niebezpieczeństwem, dzięki czemu, mógł go uniknąć.
Czytałem horoskopy dla swego znaku w różnych gazetach. Z horoskopów dowiadywałem się najdziwniejszych rzeczy. W jednej gazecie pisali, że w najbliższym tygodniu zarobię dużą kwotę pieniędzy, a w drugiej gazecie pisało, że zostanę okradziony z biżuterii. Żaden horoskop nie był trafny. Chodziłem jeszcze do szkoły i żaden zarobek w grę nie wchodził. Jakim sposobem miałem być okradziony z biżuterii, której nie posiadałem, nie małem pojęcia.
Z ciekawości zacząłem czytać horoskopy dla wszystkich znaków. Miałem niezły ubaw. Zdarzało się, że niemal to samo przepowiadano wszystkim. Tyle, że innymi słowami. No to fest. Wierzących horoskopom, jakoś to nie zrażało i nie robiło na nich wrażenia. Bzdurą, jest twierdzenie, że wróżbą można kogoś uchronić przed jakimś niebezpieczeństwem. Nie można! Jeśli wróżby się sprawdzają, to przepowiedzianego niebezpieczeństwa nie da się uniknąć. Można potłuc o zadek przepowiednie, których spełnienia daje się uniknąć. Są nietrafne.
Baran jest jednym ze znaków. Takich baranów jest pokaźna ilość i prawdopodobieństwo, że dla kogoś horoskop okaże się trafny, jest całkiem realne. I dlatego, zawsze znajdą się jakieś barany wierzące w horoskopy.
Baran jest jednym ze znaków. Takich baranów jest pokaźna ilość i prawdopodobieństwo, że dla kogoś horoskop okaże się trafny, jest całkiem realne. I dlatego, zawsze znajdą się jakieś barany wierzące w horoskopy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz