niedziela, 14 kwietnia 2013

PETIT I ALBERTY

W czaszach mojego dzieciństwa, a i później także, były takie herbatniki. Kosztowały niewiele. Były to smaczne ciasteczka. Już nie potrafię sobie przypomnieć kiedy znikły z półek. Jednak wydaje mi się, że dotrwały do zmiany ustroju na lepszy i potem znikły.

Znikły, a może w słusznym demokratycznie bezkrytycznym szale niszczenia wszystkiego co polskie, wycofano je z produkcji. Może tylko zmieniono nazwę na słuszniejszą. Taką, która będzie się dobrze kojarzyć. Choćby taka kinder niespodzianka. Jak to czysto po polsku nazwano. Prawda?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz