czwartek, 8 listopada 2012

BAJKI Z RZUTNIKA

Rzutnik, przeźrocza, zasłonięte okna, prześcieradło na ścianie robi za ekran i tata wymieniający kilsze w rzutniku. Lub żarówkę, jeżeli dotychczasowej żywot się skończył. Klisze z bajkami można było kupować w księgarni. Były także w wiejskiej świetlicy.
Rzutnik, który służył do wyświetlania przeźroczy pamiętam słabo. Taki garbusek. Ale szczegóły zatarły się w pamięci. Nie zapamiętałem bajek, choć niektóre szczegóły sobie przypominam. Był jakiś szczególny nastrój, towarzyszący oczekiwaniom na bajki. Chciałbym skonstruować taki wehikuł do podróży we wszystkich kierunkach czasu. Mógłbym choć na chwilę przywrócić tamte dni i przeżyć ponownie ich czar. 
  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz