Właściwie to okazały jeleń. Coraz częściej te zwierzęta pojawiają się na naszym osiedlu, gdzie się pasą i odpoczywają. Potem wracają do lasu, albo przechodzą w inne przyjazne dla nich miejsca. Nie boją się ludzi, ale też nie pozwalają się zbytnio do siebie zbliżać. Odchodzą wtedy parę kroków dalej i obserwują człowieków, czy czasem czegoś nie knują. Człowieki je fotografują smartfonami, aby potem pochwalić się tymi zdjęciami w serwisach internetowych. Ja też je fotografuję i robię krótkie filmiki, na których widać miejsca pojawiania się jeleni, albo łań. Oto jeden z takich krótkich filmików:
czwartek, 31 października 2024
niedziela, 22 września 2024
Omacnica spichrzanka - koniec inwazji?
Chyba źle adresowałem przypuszczenia, gdzie jest plantacja omacnic. Od tygodnia, a może i dłużej nie zauważyłem żadnej próby znalezienia sobie przez nie miejsca dla siebie u mnie. To znaczy, że żadnej nie udało się dostać do mojego mieszkania i nie widuję ich w kratce kanału wentylacyjnego w kuchni.
Zniknięcie omacnic zaczynam kojarzyć z przeprowadzką znajomych do innej miejscowości. Znajomi mieli z nimi problem i przypuszczam, że to właśnie od nich omacnice rozprzestrzeniały się do mieszkań innych lokatorów. Tracąc dotychczasowe warunki rozmnażania się i nie znajdując kolejnych miejsc, wyginęły.
piątek, 20 września 2024
Kiosku mniej, a co ze sklepem?
Z ostatniej rozmowy dowiedziałem się, że jednego sklepu ma nie być na pewno. Faktycznie nie widzę racji bytu kolejnej Żabki, ale to nie ja decyduję co gdzie ma być. Dziś widziałem zamykających kiosk i przed odejściem patrzenie, czy jest wokół porządek. Pewnie zamkną go, ale z żalem po wielu latach funkcjonowania.
No i przy tej okazji przez chwilę patrzyłem na otwarty budynek, który również wiele lat funkcjonował jako sklep spożywczy. Jakieś próby są robione w związku z tym budynkiem, choć nie wiem czym się te próby zakończą. Może czeka go rozbiórka, jak wspomniany kiosk?
sobota, 31 sierpnia 2024
I znów jednego kiosku mniej.
Akurat dziś dowiedziałem się o tym bezpośrednio od właścicielki kiosku. Likwiduje kiosk, bo ma problemy i sama z powodu tych problemów nie da rady kiosku prowadzić. Tłumaczyła, że nie chodzi o to, że sprzedaż nie szła. No właśnie, słyszałem coś przeciwnego jakiś czas temu, ale nie dałem wiary plotkom. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie prowadził przynoszącej straty działalności. tego się nie da przeskoczyć. Uderzający smutek właścicielki kiosku mnie też się udzielił, tym bardziej, że w moim miasteczku pozostaje już tylko jeden. Tamten ma na szczęście dobrą lokalizację. Ten też miał dobrą lokalizację. Kiedyś nawet funkcjonowały trzy kioski blisko siebie. A teraz nie będzie żadnego.
niedziela, 18 sierpnia 2024
Zanim rozstałem się z firmą Transmitel.
czwartek, 15 sierpnia 2024
Omacnica spichrzanka - inwazja.
No kropki!😈! Inwazja moli kuchennych marki omacnica spichrzanka. Od dłuższego czasu, wlatują mi do mieszkania pojedyncze osobniki. Nie pomaga stosowanie pułapek z klejem, ani zamykanie produktów spożywczych w szczelnych opakowaniach, bo pomóc nie może! Mole przylatują w poszukiwaniu miejsca do złożenia jaj i takich miejsc szukać nie przestaną. Zatem wypada znaleźć źródło migracji, tylko jak tego dokonać? 👿 ?
Kiedyś zauważyłem, że stają się bardziej aktywne przed deszczem i dziś potwierdziła się moja obserwacja. Przy tej okazji spostrzegłem którędy przenikają do mieszkania, mimo, że ich być nie powinno. Założyłem w oknie moskitierę, to samo zrobiłem w wywietrznikach, a pomimo tego, nadal udawało się im przedostać właśnie przez kanał wentylacyjny do kuchni. Teraz już wiem na pewno, że je ma ktoś w moim pionie.
Okazało się, że kratka wywietrznika nie przylega szczelnie do ściany i nadal mogą tamtędy się przecisnąć. Przez kilka minut obserwowałem mole znajdujące się z drugiej strony i szukające przejścia. Oblepiłem kratkę dookoła silikonem uniemożliwiając im przeciśnięcie się. Być może silikon ma jakieś właściwości odstraszające mole, bo dość szybko zrezygnowały z próby wtargnięcia do kuchni i odleciały.