sobota, 4 października 2014

DWA WYRAZY - NIEPOROZUMIENIE

Dwa wyrazy i nieporozumienie. I w efekcie długotrwający zatarg. W pierwszej chwili, pokazywanie mi wpisu innego autora, który użył takich samych wyrazów, wydawało się dziwne. Jego wpis, nie był w żaden sposób powiązany z moim komentarzem, pod moją publikacją. Odsyłanie do cudzego wpisu zawierającego dwa takie same wyrazy, uznałem za pretekst do wścibiania nosa w nieswoje sprawy. I byłbym pewnie zapomniał o odesłaniu do wpisu z takimi samymi wyrazami, ale...
Wścibianie nosa zamieniło się w złośliwości kierowane pod moim adresem. Charakterystyczną cechą złośliwości było to, że do tego celu było używane wyłącznie jedno miejsce! Pisaliśmy komentarze na innych blogach u tych samych osób, ale u żadnej innej nie spotykała mnie przykrość od wścibskiej. I to dla mnie stanowi niepodważalny dowód złośliwości zamierzonej. Kiedyś, zupełnie przypadkowo, zorientowałem się, że jestem mylnie brany za kogoś innego. Czyli, jestem jedną osobą, dysponującą kilkoma kontami w jednym z serwisów, a nawet poza nim.
Myśląc o przyczynach zatargu, pomyślałem, że jest mało prawdopodobne, (pomyślałem słowami tych wyrazów) abym kiedykolwiek poznał przyczyny wymierzonych we mnie złośliwości. Wówczas nastąpiło olśnienie. Połączyłem odsyłanie do wpisu z miejscem atakowania mnie i w rozwiązaniu do łamigłówki wyszedł mi kolejny wyraz: rywalka! Nie o mnie, ale o tamtego! Przez jakiś czas, chociaż nigdy nie byłem nim, ani on mną, czułem, jakby ktoś, ciężkim walcem chciał nas sprasować i w ten sposób uzyskać jednego, zgodnego z własnym wyobrażeniem.  
Tak, jak oczywiste jest, że z nas dwóch nie można było zrobić jednego, tak samo, nie można było tkwić w nieskończoność w błędnym przekonaniu. Nie mam żadnych wątpliwości. Dowiedziała się, że jesteśmy innym osobami. Niestety, nie jest oczywiste, co wścibska chciała osiągnąć złośliwością, gdy oczywista stała się jej pomyłka. Zemsta? Za co?
Miałem już rezygnować z dalszych pytań, ale nie zrezygnuję. Zadaję sobie pytanie, czy mogłem temu nieporozumieniu i zatargowi zapobiec? Nie wiem. Podjęte próby uniknięcia zatargu były nieudane, a może...? Może jeszcze raz przyjrzeć się faktom?    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz