Poprzednio wspomniałem, że obrałem sobie cel, rozpatrując jedynie pod kątem tego, co należy zrobić, aby go zrealizować. Zupełnie pod uwagę nie brałem tego, że może się nie udać. Pomimo dołożonych starań, nie powiodło mi się. Wówczas, niepowodzenie uznałem jako swoją porażkę. Moja dzisiejsza ocena, niewiele się od tamtej różni. Dzisiaj uważam, że mogło być znacznie gorzej. Przeglądając wpisy pozytywnie nawiedzonych, zastanawiam się, jak wielu z nich przejedzie się na tym nierozumnym podejściu do życia i czy zrewidują swoje poglądy. Równie niedobre byłoby negatywne nastawienie do wszystkiego z czym człowiek się w życiu spotyka. I doszedłem do wniosku, że będzie i tak to, co ma być. Niektórym się powiedzie w życiu, a innym nie. W przypadku niepowodzeń, poddawać się nie wolno. Bierną postawą wobec rzeczywistości, można dopuścić do pogorszenia swej sytuacji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz